niedziela, 9 września 2018

"Przepowiednia" - Gwendolyn Womack

"Najprostsze wyjaśnienie, jakie mogę ci zaoferować, jest takie, że czas i wspomnienia są tożsame. Bez naszych wspomnień czas przestaje istnieć. To, co uważamy za otaczający nas świat, w rzeczywistości jest dziełem naszej pamięci."

 Wydawnictwo: Kobiece
Tłumaczenie:  Urszula Gardner
Rok wydania: 2018
Ilość stron:464
Kraj: Stany Zjednoczone
Nie byłam pewna czy ta powieść przypadnie mi do gustu. Trochę się obawiałam, że będzie w niej zbyt wiele romansu. Na szczęście okazało się, że "Przepowiednia" to świetnie napisana i bardzo wciągająca mieszanka thrillera, powieści historycznej i obyczajowej, z małą domieszką romansu i elementów ezoterycznych.

Semele jest utalentowaną paleograficzką, zatrudnioną w znanym i cenionym domu aukcyjnym na Manhattanie. Jej pasją jest datowanie artefaktów poprzez analizę zawartego w nich pisma. Miłością do starych książek zaraziła się od ojca, jednak to fascynacja tekstem ręcznie pisanym, z którego można wydedukować zarówno okres powstania tekstu, jak i cechy charakteru autora, doprowadziła do tego, iż kobieta zajęła się pracą nad manuskryptami. Pewnego dnia Selene zostaje wysłana do Szwajcarii, by objąć pieczę nad kolekcją Marcela Bossarda, niedawno zmarłego posiadacza ogromnych zbiorów historycznych pism. Podczas pobytu w jego posiadłości, poznaje Theo, syna Bassarda. Podczas pierwszego spotkania Semele przeżywa deja-vu, ma wrażenie, że bardzo dobrze zna tego człowieka, że taka sytuacja miała już miejsce. Oczywiście jest to niemożliwe, jednak dziwne wrażenie pozostaje, podobnie jak niechciana fascynacja mężczyzną. Najdziwniejsze okazuje się przypadkowe odnalezienie ukrytego manuskryptu i talii kart tarota. To odkrycie całkowicie odmieni jej życie, jednocześnie narażając ją na śmiertelne niebezpieczeństwo. Jak to możliwe, by w starym, jak mniema badaczka, mającym przeszło dwa tysiące lat manuskrypcie, znajdowała się wzmianka o niej? By autorka pamiętnika zwracała się wprost do niej, po imieniu? Ta zagadka całkowicie ją zaprzątnie, podobnie jak tłumaczenie starego tekstu. A wokół niej zaczną się dziać niepokojące rzeczy.


Muszę przyznać, że "Przepowiednia" wciągnęła mnie od samego początku. Przede wszystkim jest niezwykle lekko i płynnie napisana. Podzielona na rozdziały dotyczące działań Seleny, w narracji trzecioosobowej, oraz na narrację pierwszoosobową, w której Ionna Callas, córka bibliotekarza z Biblioteki Aleksandryjskiej, opowiada o losach swoich, oraz jej dalszych pokoleń, powieść nie pozwala się oderwać od fascynującej podróży poprzez wieki, kraje, wydarzenia. Najbardziej właśnie podobały mi się fragmenty dziennika Ionny, który pełen jest historycznych faktów dotyczących bibliotek.Cała fabuła kręci się wokół książek, ksiąg, bibliotek i miłośników pisma wszelakiego. 
Książka ma fajny klimat, z nutką nadnaturalnych mocy. Mamy tutaj zarówno wątek romantyczny, jak i odrobinę niebezpieczeństw. Mi, przede wszystkim, podobał się sam pomysł na fabułę, gdzie wraz z autorką pamiętnika płyniemy poprzez tysiąclecia, poznając kolejnych bohaterów i ich trudne losy.  
W między czasie wraz z Selene próbujemy zrozumieć sens przesłania, jak również uniknąć śmierci.

"Przepowiednia" to zgrabnie napisana, interesująca opowieść o miłości do książek, sile przeznaczenia, mocy genów. To swobodne płynięcie poprzez historię, począwszy od powstania Biblioteki Aleksandryjskiej aż do czasów obecnych. Pomysłowa, świetnie wykonana, mająca w sobie jakiś urok. Może nie porywająca ale zdecydowanie warta przeczytania. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz