niedziela, 23 września 2018

"Pęknięta korona" - Grzegorz Wielgus

"Zło niesie pocieszenie, czułymi dłońmi odwracając uwagę od okrutnej rzeczywistości, kierując ją w zamian na miły widok kłamstwa. Prawda jest surowa, bolesna, a zło z początku nie wymaga - akceptuje wszystkie wady, sowicie wynagradza, zamykając jednocześnie oczy człowieka na rozpościerającą się tuż pod jego nogami otchłań zagłady. Żeby grzesznik runął w przepaść, wystarczy go delikatnie pchnąć."

Wydawnictwo: Initium
Rok wydania: 2018
Ilość stron:240
Kraj: Polska

"Zdrada nigdy nie pochodzi od wroga..."

 Kryminał średniowieczny to coś, co nieczęsto do mnie trafia. Zaciekawiło mnie, jak w tamtych czasach można było prowadzić śledztwo. Odpowiedź otrzymałam bardzo szybko, kiedy to Jaksa z rodu Gryfitów znalazł na terenie swoich włości trupa. Z obciętymi palcami i zmasakrowaną twarzą, zabitego mężczyznę można rozpoznać jedynie po odzieniu. W tym wypadku po butach. W poszukiwaniu śladów Jaksowi pomaga wezwany przez niego brat Gotfryd oraz Lambert z Myślenic, słynący z waleczności. Trójka śledczych bardzo szybko natrafia na następne zwłoki, spalone, sugerujące odprawianie niedozwolonych rytuałów. Czyżby w morderstwa zamieszane były siły nieczyste? Inkwizytor Gotfryd musi dojść do prawdy. Herezja czy spisek? Wkrótce cała trójka narazi się na niebezpieczeństwo, nie będą mogli zaufać nikomu oprócz siebie.



Akcja powieści rozgrywa się w 1273 roku w Krakowie i na pobliskich terenach. Głównym bohaterem jest brat Gotfryd, inkwizytor, człowiek opanowany, małomówny, oddany swojej wierze, niezwykle bystry. Łapiąc trop nie popuszcza ani na chwilę, wiodąc swoich towarzyszy w coraz bardziej niebezpieczną podróż. Jaksa z kolei jest typem awanturnika, osobą z nieznaną nam przeszłością. Niemniej jest oddany Inkwizytorowi i przede wszystkim uczciwy. Lambert to mistrz fechtunku, szlachcic, druh Jaksy. Przyjaciele zachowują się dokładnie tak, jak wyobrażałam sobie zachowanie mężczyzn w tamtych czasach: piją w nadmiarze, używają życia i kobiet, niewybrednie się wyrażają, lubią awantury i nie skąpią miecza. Autorowi bardzo dobrze udało się odzwierciedlić ówczesne zachowania i język, przez co czytelnik może w jakiejś mierze poczuć klimat tamtych czasów. Nie udało się to jednak moim zdaniem z odzwierciedleniem miejsc. Autor bez wątpienia ma ogromną wiedzę na temat tamtej epoki, niemniej opisy wnętrz, budynków czy krajobrazów nie robiły na mnie wrażenia i nie budowały odpowiedniej oprawy. Stylizacja języka jest świetna, z kolei niektóre dialogi trochę sztuczne. Życie w tamtych czasach nie należało do najbezpieczniejszych, a pośród wiszącego nad ludźmi widma wojen o terytoria czy władzę, czyhały także na nich stwory z ich wierzeń. Nie brakuje więc w "Pękniętej koronie" wzmianek o strzygach, rusałkach czy wiedźmach. Sama zagadka kryminalna nie należy do skomplikowanych, i raczej wcześniej niż później, czytelnik jest w stanie wskazać winnego.

W "Pękniętej koronie" największe wrażenie zrobiła na mnie stylizacja języka i ogólny opis życia w epoce, wierzeń, zachowań i poglądów. Opisy walk były obrazowe, jednak jak dla mnie było ich zbyt mało. Książce zabrakło dynamizmu i tego czegoś, co wciągnie na maksa w fabułę. Zarzuty mam również do kreacji bohaterów, która jest zbyt powierzchowna. O życiu bohaterów, ich uczuciach czy przeszłości dowiedziałam się naprawdę niewiele. A szkoda, bo bardzo mnie ciekawiła tajemnicza historia Jaksy, który stał się moim ulubionym bohaterem dzięki specyficznemu poczuciu humoru.

Podsumowując, "Pęknięta korona" to świetnie wystylizowana językowo powieść, której zabrakło głębi. Gdyby autor trochę więcej czasu poświęcił na pogłębienie postaci, byłabym bardzo zadowolona z lektury, bo czytało się ją płynnie i z zaciekawieniem. Chodzą słuchy, że to pierwsza część serii. Jeśli tak jest naprawdę, być może w dalszych częściach autor pozwoli nam lepiej poznać swoich bohaterów.  Nie uważam czasu spędzonego na lekturze za stracony, bo bawiłam się całkiem nieźle. Dla osób lubiących połączenie fikcji historycznej z kryminałem książka może być ciekawym kąskiem. Szczerze, dla samego języka, warto:)

Wydawnictwo Initium

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz