niedziela, 5 sierpnia 2018

Co tam w lipcu było...

Upalny i pracowity lipiec już za mną. Dzisiaj wreszcie zrobiło się trochę chłodniej i jest czym oddychać. Aktywność blogowa, jak co roku o tej porze, praktycznie zamiera. Czytam mniej, piszę mniej i mniej mnie w ogóle w każdej dziedzinie życia:)

W lipcu przeczytałam jedynie 6 książek.
1. "Oblubienica morza" - Michelle Cohen Corasanti, Jamal Kanj
2. "Poświęcenie" - Adriana Locke
3. "Rdza" - Jakub Małecki
4.  "Dziewczyny z Wołynia" - Anna Herbich
5. "Ruiny przeszłości" -
"Miejsce egzekucji" - Val McDermid

Praktycznie każda z tych książek była świetną lekturą, więc lipiec uważam za literacko udany:)

Jeśli chodzi o książkowe nabytki, to ostatnio ostro zaszalałam.
 "Wierni wrogowie", "Siedem minut po północy", "Chmury z keczupu" i "Miejsce egzekucji" to egzemplarze recenzencie od Papierowego Księżyca.
Od Taniej książki otrzymałam 100 zł nagrody za recenzję, więc od razu ją wydałam:) Zakupiłam "W pułapce", "Skradzione laleczki", "Naznaczoną" i "Wielką samotność".
Na "Oszpicyna" w dobrej cenie długo polowałam, aż udało mi się go kupić na Fb za 13 zł.
"Złodziejka książek", " Zaginione laleczki" i "I że cię nie opuszczę" to efekt wymiany.
"Trzecia" za 10 zł i cztery kryminały Hjorth Rosenfeldt za 45 zł to również zakupy na Fb.

"Central Park" oraz "Tunel" przywędrowały do mnie w ramach wakacyjnej wymiany organizowanej przez Dominikę z bloga Czytelnia Dominiki. Paczuchę uszykowała dla mnie Beata ze Szczęśliwego zakątka. Bardzo fajna akcja, w której brałam udział pierwszy raz w życiu.

Poza pracą starałam się jak najwięcej czasu spędzać z synem na spacerach.

 Karmiliśmy ptactwo pospolite
oglądaliśmy wschody słońca
i podziwialiśmy wczasowiczów:)

Sierpień zapewne będzie wyglądał podobnie pod względem czytelniczym i blogowym, natomiast na pewno nie przybędzie do mnie aż tyle książek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz